|
Blog > Komentarze do wpisu
Pękają pierwsze bariery...Dzisiejsze (wtorek, 27 września) spotkanie w starostwie daleko wykroczyło poza rutynę typową dla spotkań z osobami z niepełnosprawnością. Nie była to zwyczajowa prelekcja na temat jak pomagać „niepełnosprawnym” ani też nudna akademia im poświęcona. Nie popadając w zbytnią egzaltację określmy to spotkanie (ponad 50 osób) – szczerą, ludzką rozmową. A wynika z niej – poza praktycznymi pomysłami na przyszłe projekty – zdumiewająco prosta i celna konstatacja: prawdziwe bariery są w nas samych!
Z obowiązku informacyjnego powiedzmy, że spotkanie przebiegające pod hasłem „Niepełnosprawność niejedno ma imię” zostało zorganizowane przez MBP w Zgorzelcu, Stowarzyszenie Femina, Towarzystwo Tłumaczy i Wykładowców Języka Migowego GEST oraz Starostwo Powiatowe w Zgorzelcu, które reprezentowała pani dyrektor Wydziału Kultury, Edukacji i Sportu Bogusława Witkowska. Ciepłe i serdeczne przywitanie uczestników spotkania (podopieczni zgorzeleckich DPS-ów Jutrzenka i Ostoja) przez panią Hannę Ilnicką nie zapowiadało jeszcze żadnych niezwykłości. Podobnie było po wystąpieniach pani Marii Kret (MBP Zgorzelec) i pana Grzegorza Ranisia (GEST), także ciekawa multimedialna prezentacja przedstawiona przez dyrektor MBP panią Danutę Korejke nie zapowiadała jakościowego przełomu, który niespodziewanie dokonał się w dalszej części. Nikt nie jest doskonały To stara już prawda, która jednak jest niezwykle uniwersalna i ważna, także w odniesieniu do niepełnosprawności. Przypowieść o człowieku niewidomym i pozbawionym rąk, który za swą największą niemoc uznał nieznajomość języka (!) w czasie spotkania z obcokrajowcami, stopiła resztki lodów w sercach obecnych na sali. Stało się oczywiste, że wszyscy jesteśmy równi, a różnią się jedynie nasze niepełnosprawności. Ludzi od nich zupełnie wolnych nie ma w ogóle. Jeśli to zrozumiemy, nasz świat stanie się lepszy. I to bez dodatkowych pieniędzy, prac, wyrzeczeń. Jak w kawiarence Kawa, ciastka ale szczególnie niewymuszona życzliwość spowodowała zaskakujący obrót spraw. Ludzie zaczynali się przełamywać, mówić o swych oczekiwaniach wobec społeczeństwa. Wszyscy podkreślali, że najbardziej doskwierają im bariery mentalne, istniejące w ludziach. Otwierały się kolejne osoby, mówiąc – coraz śmielej – o swym bólu wyobcowania, nierzadkim wyrzuceniu poza nawias wspólnoty. Jednak nie było w tym goryczy, ci ludzie jedynie informowali pozostałych o najważniejszym swoim problemie. A więc nie wysokie krawężniki, schody i inne „barykady” (które także należy zwalczać), a właśnie bariery w psychice ludzi z otoczenia są najtrudniejszą do pokonania przeszkodą. Kilka osób zaśpiewało piosenkę, ktoś powiedział napisany przez siebie wiersz. Mówiono o swych kulturalnych zajęciach, o formach teatralnych, czytaniu książek, zainteresowaniach plastycznych. Ktoś się pochwalił kolekcją ponad 200 autografów znanych Polaków. Wszyscy poczuli się jak na kawie z przyjaciółmi. Bank pomysłów Fenomenalna – bez najmniejszej przesady – atmosfera pozwoliła na nieskrępowane formułowanie pomysłów na przyszłe imprezy. Mówiono o szerszym współdziałaniu zainteresowanych tym środowiskiem instytucji, o możliwości łączenia inicjatyw. Ktoś zaproponował organizację spotkań ze znanymi ludźmi, premierem, prezydentem. Mówiono o dużej potrzebie kolejnych projekcji filmowych, koncertów muzycznych, spektakli teatralnych, recytatorskich, wystaw itp. imprez. – Jestem pod ogromnym wrażeniem Waszych różnorodnych talentów, i obiecuję dołożyć wszelkich starań, by hasło „Biblioteka dostępna dla wszystkich” stało się faktem, i to jak najszybciej – powiedziała pani Danuta Korejke. I pojawiła się „chemia” Po jednej z pięknych piosenek, całe spotkanie oraz postawę organizatorów spuentowała pani Dorota Frazik (opiekun z DPS Jutrzenka, najaktywniejsza zresztą uczestniczka spotkania): „Ta piosenka jest dla Was. Dzięki, że jesteście”. Zdaniem wszystkich uczestników było to udane spotkanie, jednak należy pamiętać, że to dopiero początek, ciągle tylko początek trudnej i nigdy niekończącej się drogi. Równe szanse dla wszystkich otworzą większe możliwości przed ludźmi z niepełnosprawnością, a naszą społeczność wzbogacą cywilizacyjnie. Warto.
środa, 28 września 2011, mbpzgorzelec
|
|